W muzeum

Zaczarowany bajek świat

Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym jest partnerem projektu „Zaczarowany bajek świat”. Jest on realizowany w ramach Szkolnego Festiwalu Książek w Gminnym Zespole Szkół w Kazimierzu Dolnym. Projekt jest dofinansowany z budżetu Narodowego Centrum Kultury, w ramach programu Bardzo Młoda Kultura 2019-2021.

W trakcie wydarzenia odbywają się m.in. spotkania z bajkami z całego świata, warsztaty tworzenia ilustracji, a także liczne konkursy. Pracownicy oddziału Dom Kuncewiczów oraz działu edukacji muzealnej MNKD zorganizowali spacer i warsztaty pod tytułem „O tajemnicy pewnej kamienicy”. Swoje sekrety zdradzała Kamienica Celejowska. Podczas zajęć terenowych, uczniowie kazimierskiej szkoły poznali historię budynku oraz jego właścicieli. Na podstawie obserwacji bogato dekorowanej elewacji Kamienicy, poszerzyli swą wiedzę na temat historii architektury. Zajęcia praktyczne były związane z wykonywaniem maszkaronów i gargulców, będących częstymi elementami dekoracyjnymi budynków renesansowych. Choć źródłem inspiracji były maszkarony z attyki Kamienicy Celejowskiej, to… nie zabrakło autorskich interpretacji pierwowzorów:)

Wystawa gargulców to jeden z punktów finału Festiwalu Książek. Odbędzie się on 18 października w bibliotece Gminnego Zespołu Szkół w Kazimierzu Dolnym.

Wyniki jesiennego konkursu fotograficznego

Z przyjemnością informujemy o wynikach konkursu fotograficznego „Mam oko na Święto Jesieni”. Organizowało go, po raz pierwszy Muzeum nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym – Oddział Przyrodniczy. Naturalnym plenerem było Święto Jesieni. Dziękujemy za wszystkie nadesłane prace, a zwycięzcom gratulujemy!

I miejsce –  Piotr Makowski, za wyraz artystyczny i niestandardowe podejście do tematu

II miejsce – Anna Serwinek, za pogodny portret jednego z wystawców

III miejsce – Artur Łyś, za trafne ujęcie klimatu naszej imprezy

Doceniając zaangażowanie pozostałych uczestników, jury postanowiło także uhonorować następujące osoby: Michała Deputata, Karolinę Majewską, Daniela Wnuka, Annę Gomoliszek.

(nagrodzone prace-poniżej, a zdjęcie laureata-w środku:)

Kazik rusza w świat!

Już jest! Wraz z biletem rodzinnym do Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym otrzymują Państwo przepustkę do fantastycznej zabawy. To „Mały Przewodnik po Kazimierzu”. Jego bohaterowie: Kazik i jego pies, Werniks oprowadzą wszystkich zainteresowanych (zwłaszcza dzieciaki) po urokliwych (choć nie zawsze znanych) zakątkach Kazimierza Dolnego. Przewodnik to nie tylko książeczka, ale i aplikacja mobilna:). Zaprzyjaźniony z nami portal kazimierzdolny.pl rekomenduje działania tutaj:
https://www.kazimierzdolny.pl/news/zwiedzaj-kazimierz-z—-kazikiem/74914.html

Krużganki klasztoru oo. Franciszkanów, autorstwa Piotra Fąfrowicza

Debiut „Małego Przewodnika po Kazimierzu Dolnym”

Serdecznie zapraszamy do udziału w spacerze finałowym projektu „Mały Przewodnik po Kazimierzu Dolnym” realizowanego we współpracy z Gminnym Zespołem Szkół w Kazimierzu Dolnym.

Spacer odbędzie się 28 września (sobota). Startujemy o godz. 10.00  sprzed Spichlerza Ulanowskich, a kończymy około 11.30 w bibliotece szkolnej. Podczas spaceru wybrani uczniowie wcielą się w rolę przewodników miejskich i prezentują wybrany przez siebie zabytek lub ciekawe miejsce. Wstęp wolny. Mile widziane rodziny z dziećmi:)

Na podstawie współpracy z uczniami biorącymi udział w projekcie powstała książka „Mały Przewodnik po Kazimierzu Dolnym”, z ilustracjami znanego grafika, Piotra Fąfrowicza oraz aplikacja mobilna z grą miejską. Zaprezentujemy je po spacerze, o 11.30 w bibliotece szkolnej. Każdy uczestnik spaceru otrzyma książkowe wydanie przewodnika. Już w październiku publikacja będzie dostępna w kasach MNKD, jako dodatek do biletu rodzinnego.

Działanie zostało dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Funduszu Promocji Kultury.

Do zobaczenia!

To zaledwie fragment pięknej ilustracji naszego oddziału autorstwa Piotra Fąfrowicza

Weekend dla Seniora

Zapraszamy na Weekend dla Seniora czyli spacer szlakiem literackim po Kazimierzu Dolnym. Odbędzie się on w najbliższą sobotę, 28 września o godz. 11.00
z Gmachu Głównego MNKD (ul. Rynek 19). Bilet wstępu – 1 złoty:)
Odkrywamy Kazimierz Dolny za pomocą literatury proponując turystom spacer śladami Marii i Jerzego Kuncewiczów. Trasa szlaku prowadzi do miejsc związanych z życiem literatów, ale przede wszystkim opisanych przez M. Kuncewiczową w swoich powieściach. Do stworzenia szlaku wykorzystaliśmy m.in. cykl opowiadań Marii Kuncewiczowej „Dwa księżyce”. Fakty z życia pisarki jej znajomych uzupełniamy anegdotami i „miejskimi legendami” o Kazimierzu sprzed lat. Jeśli chcą Państwo poznać opowieści o stolarzu intelektualiście i restauratorze patriocie; dowiedzieć się, co serwowano na tarasie „Berensa” i ustalić, dlaczego autobus przywożący turystów do Kazimierza nazywał się „Anioł” – zapraszamy na spacery z Marią i Jerzym Kuncewiczami.

Nasze Muzeum na Lubelskim Festiwalu Nauki

15 września w Lublinie odbył się Piknik inauguracyjny XVI Lubelski festiwal Nauki. W tym orku współorganizatorem imprezy było Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym. Na plac przed Centrum Spotkania Kultur przybyli tłumnie odwiedzający. Ogromną popularnością cieszyły się m.in. wydawnictwa opracowane przez zespół pracowników merytorycznych naszego muzeum w ramach działań promocyjnych projektu „Remont konserwatorski i modernizacja ekspozycji w wybranych zabytkowych obiektach Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym”, współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. To publikacja zawierająca ofertę edukacyjną muzeum oraz książeczka zwierająca karty pracy – czyli zestaw zagadek, związanych z oddziałami Muzeum Nadwiślańskiego. Przewodnikami po oddziałach są Król Kazimierz Wielki, kogut i pies – Werniks. Opowiadają ciekawostki, związane ze specyfiką naszego muzeum, a także sprawdzają wiedzę z zakresu muzealnego. Publikacja jest przeznaczona dla rodzin z dziećmi. Będzie ja można uzyskać we wszystkich oddziałach MNKD, po zakończeniu remontu. W tej chwili dystrybuujemy ją w czasie ważnych wydarzeń. W październiku będzie można ją otrzymać np. podczas Ogólnopolskiej Giełdy Projektów w Kielcach oraz Pikniku Literackiego w Czarnolesie.

Coraz bliżej finiszu…

Przedstawiamy nowe zdjęcia z przebiegu prac konserwatorskich Domu Kuncewiczów, realizowanych w ramach projektu „Remont konserwatorski i modernizacja ekspozycji w wybranych zabytkowych obiektach Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym”, współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego,w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020.

O tym, co wynika z muzealnych spacerów

W czasie wakacji regularnie zapraszałyśmy Państwa (turystów i bywalców kazimierskich) na spacery tematyczne. Wszystkie trasy, czyli „Szlak Architektów”, „Dwóch księżyc” oraz „Filmowego planu” łączą postaci Marii i Jerzego Kuncewiczów. Chyba umiejętnie (sądząc po Państwa reakcjach) udawało nam się – poprzez ich losy i doświadczenia – opowiadać o nieoczywistych historiach, związanych z Kazimierzem Dolnym. Nasze emocje udzielały się również tym, których (mimo afrykańskich upałów, które przez całe wakacje nie odpuściły miasteczku) namówiłyśmy na wspólną wędrówkę w nie do końca znane.

Miło nam donieść, że w grupie „zainfekowanych” sympatią do Kazimierza Dolnego, Kuncewiczów (a i trochę do nas;) znalazł się redaktor naczelny Tygodnika Kępińskiego, Mirosław Łapa. Na jego przykładzie pokazujemy, że infekcja kazimierska jest zaraźliwa. Nie dosyć, że po powrocie do domu Pan Redaktor czyta polecaną przez nas książkę Mirosława Dereckiego „Mój Kazimierz”, to jeszcze… rekomenduje ją innym!

O to nam właśnie chodzi! A ostatni wakacyjny spacer tropem mieszkańców willi „Pod Wiewiórką” w piątek, 30 sierpnia o godz. 11.00. Start – w gmachu głównym naszego Muzeum (Rynek 19, wędrówka w cenie biletu wstępu do muzeum).

Redaktor Mirosław Łapa z lekturą (uwaga, ta książka wciąga:)

Dom Kuncewiczów na Festiwalu Nauki

Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym jest współorganizatorem Lubelskiego Festiwalu Nauki. Już 15 września spotkamy się na placu przed Centrum Spotkania Kultur w Lublinie (plac teatralny 1, stoisko numer 23). Udział w wydarzeniu zobowiązuje do różnorodnych działań, także w Kazimierzu Dolnym. Już można się na nie zapisywać (linki poniżej):

https://www.festiwal.lublin.pl/projekty/projekt,spacer-po-kazimierzu-szlakiem-architektow,pid4174.html
https://www.festiwal.lublin.pl/projekty/projekt,spacer-po-kazimierzu-szlakiem-dwoch-ksiezycow,pid4176.html
https://www.festiwal.lublin.pl/projekty/projekt,oprowadzanie-kuratorskie-po-wystawie-z-archiwum-kuncewiczow,pid4175.html

Z dumą przedstawiamy nasze nowe dzieł(k)o

Król Kazimierz Wielki, pies Werniks, i kogut kazimierski pomogą w odkrywaniu ciekawostek oddziałów Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. Zeszyt edukacyjny „Przewodnik po Muzeum Nadwiślańskim”, w którym występują te postaci to kolejne działanie promocyjne, realizowane w ramach projektu „Remont konserwatorski i modernizacja ekspozycji w wybranych zabytkowych obiektach Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym” współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. Autorem projektu graficznego tej niezwykłej publikacji jest znakomity lubelski grafik Paweł Batyra.

Zeszyt przygotowano z myślą o najmłodszych turystach, wizytujących Muzeum. Są w nim nie tylko kolorowe rysunki, ale także zadania do wykonania. Każda ze stron nawiązuje do specyfiki oddziałów Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. Dodatkową stronę poświęciliśmy również na prezentację historii miasteczka, a zadania i rebusy mają pomóc w poznaniu najcenniejszych skarbów muzealnych. W rozwiązaniu zadań (na przykład odczytaniu treści polecenia) mogą pomóc najmłodszym ich opiekunowie (rodzice i dziadkowie). Ostatnie strony są przeznaczone do samodzielnego wypełnienia. W zestawie jest także oryginalna pocztówka z Kazimierza Dolnego. Książeczkę, którą już we wrześniu będzie można otrzymać w Muzeum Nadwiślańskim, warto potraktować jako zaproszenie do fantastycznej zabawy.

Zeszyt edukacyjny będzie dostępny w formie drukowanej oraz elektronicznej (poszczególne karty będzie można pobrać za pośrednictwem strony www.mnkd.pl). Wszystkie karty „zadebiutują” podczas Lubelskiego Festiwalu Nauki, który odbędzie się już 15 września. Będzie można je pobrać na stoisku Muzeum Nadwiślańskiego, ustawionym na placu przed Centrum Spotkania Kultur w Lublinie.

Nasz nowy przewodnik. Koncepcja – zespół Muzeum nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. Projekt graficzny – niezrównany Paweł Batyra.

Już jesienią u siebie…

Jak przebiegają prace konserwatorskie w willi „Pod Wiewiórką”? Oto fotoreportaż sprzed kilku dni… Trzymajcie kciuki za pozytywne i szybkie zakończenie prac:)

W grupie najlepszych w Polsce…

Dwa projekty literackie Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym znalazły się w finale Ogólnopolskiej Giełdy Projektów. To coroczne wydarzenie Narodowego Centrum Kultury, organizowane we współpracy z lokalnymi partnerami, skierowane do wszystkich aktywnych przedstawicieli sektora kultury. Dotyczy najciekawszych i najbardziej inspirujących projektów kulturalnych. W tym roku hasłem przewodnim wydarzenia jest animacja + słowo. Kluczowym punktem programu jest prezentacja dwudziestu dobrych praktyk, wybranych przez niezależny zespół merytoryczny.

W grupie projektów zakwalifikowanych do sesji posterowej znalazły się „Kazik – Mały Przewodnik po Kazimierzu Dolnym” oraz Spacer literacki po Kazimierzu Dolnym śladami Marii i Jerzego Kuncewiczów – „Szlak Dwóch Księżyców”. Obydwa działania koordynują pracownicy merytoryczni oddziału Dom Kuncewiczów MNKD.

„Kazik – Mały Przewodnik po Kazimierzu Dolnym” to działanie angażujące uczniów z Gminnego Zespołu Szkół w Kazimierzu Dolnym, we współpracy z pracownikami oddziałów: Przyrodniczego i Edukacji MNKD. Dzięki wspólnej pracy zostanie opracowany ilustrowany przewodnik książkowy po Kazimierzu Dolnym oraz aplikacja mobilna. Autorem ilustracji jest znany grafik, Piotr Fąfrowicz. Z tej oferty będą mogli korzystać rodzice z dziećmi. W październiku książkę będzie można otrzymać wraz z rodzinnym biletem wstępu do muzeum. Projekt jest dofinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pochodzących z funduszu Promocji Kultury 2019.

„Szlak Dwóch Księżyców” to propozycja skierowana dla wszystkich turystów zainteresowanych literaturą. Pierwotnie, dzięki grantowi „Adamed dla Seniora”, mogły z niego korzystać przede wszystkim osoby starsze. Obecnie z oferty alternatywnego zwiedzania Kazimierza Dolnego trasą, którą wytycza życie i twórczość pisarki, Marii Kuncewiczowej wędrują wszyscy zainteresowani. Szlak ma swoją mapę oraz przewodnik w wersji drukowanej oraz w pliku pdf – do pobrania z muzealnej strony.

IX Ogólnopolska Giełda Projektów odbędzie się od 21 do 23 października w Kielcach. Honorowy patronat nad wydarzeniem sprawuje prof. Piotr Gliński, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Okładka przewodnika „Kazik – Mały Przewodnik po Kazimierzu Dolnym” proj. graf. Piotr Fąfrowicz

Retro Piknik z Muzeum

W dniach 13-14.07 b.r w Kazimierzu Dolnym odbędzie się „Retro-Piknik z Muzeum”. Imprezę organizuje Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym, w ramach działań promocyjnych projektu „Remont konserwatorski i modernizacja ekspozycji w wybranych zabytkowych obiektach Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym” współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020.

Partnerami przedsięwzięcia są Stowarzyszenie Filmowców Polskich oraz restauracja Stara Łaźnia w Kazimierzu Dolnym. Wspiera nas również Urząd Miasta w Kazimierzu Dolnym.

W programie wydarzenia znajdą się koncert i zabawa w stylu lat 20.i 30 XX wieku, pokazy grup rekonstrukcyjnych, otwarta nauka tanga oraz spacery i spotkania literackie. Wstęp na wszystkie wydarzenia jest wolny.

Program imprezy:

13.07 (sobota)

godz. 15:00 – 17:00 Dom Kuncewiczów, ul Małachowskiego 19, Spacer szlakiem Marii i Jerzego Kuncewiczów.

Opis wydarzenia:

Spacer szlakiem Marii i Jerzego Kuncewiczów. To element nowej oferty dydaktycznej oddziału Dom Kuncewiczów. Trasa spaceru prowadzi ulicami Kazimierza Dolnego. Są na niej zarówno znane zabytki np. studnia czy Rynek. Są też miejsca rzadziej uczęszczane np ul. Krzywe Koło czy Grodarz. Uczestnicy spaceru poznają te miejsca w kontekście historycznym i tematycznym – np. jak scenę wydarzeń z życia Marii i Jerzego Kuncewiczów lub tło wydarzeń opisywanych w ich książkach. Nie brakuje cytatów z literatury, innych kontekstów artystycznych oraz tzw. miejskich legend. Czas spaceru ok 1.5 godziny.

godz.17:00 – 21:00 skwer przy bulwarze nadwiślańskim, ul. Sadowa „Retro-potańcówka” (preferowane są stroje z okresu 20.lecia międzywojennego).

Opis wydarzenia:

17.00 -19.00 otwarty kurs tanga dla wszystkich chętnych, pokazy mody z okresu 20.lecia międzywojennego z udziałem grupy „Retro Dziewczyny” z Lublina

19.00 -21.00 koncert „… jak za dawnych lat” duetu „Dwa Księżyce” i wspólne śpiewanie przedwojennych szlagierów

21:15 kino plenerowe w Restauracji Stara Łaźnia, ul. Senatorska 21, projekcja filmu „Cudzoziemka” w reż. Ryszarda Bera

14.07 (niedziela)

godz. 13:00 – 15:00 Dom Kuncewiczów, ul Małachowskiego 19, Spacer szlakiem Marii i Jerzego Kuncewiczów

Opis wydarzenia:

Spacer szlakiem Marii i Jerzego Kuncewiczów. To element nowej oferty dydaktycznej oddziału Dom Kuncewiczów. Trasa spaceru prowadzi ulicami Kazimierza Dolnego. Są na niej zarówno znane zabytki np. studnia czy Rynek. Sa też miejsca rzadziej uczęszczane np ul. Krzywe Koło czy Grodarz. Uczestnicy spaceru poznają te miejsca w kontekście historycznym i tematycznym – np. jak scenę wydarzeń z życia Marii i Jerzego Kuncewiczów lub tło wydarzeń opisywanych w ich książkach. Nie brakuje cytatów z literatury, innych kontekstów artystycznych oraz tzw. miejskich legend. Czas spaceru ok 1.5 godziny

godz. 15:00 – 16:30 – Restauracja Stara Łaźnia, ul. Senatorska 21, wykład „Kuncewiczowie nieznani”przygotowany przez Danutę Sękalską.

Opis wydarzenia:

Nową aranżację ekspozycji DK oraz materiały do zajęć edukacyjnych i działalności merytorycznej oddział DK zawdzięcza osobom, które przyjaźniły się z rodziną Kuncewiczów. W tej grupie jest m.in autorka powstającej monografii o Marii Kuncewiczowej, stypendystka MKiDN, Danuta Sękalska. Spotkania z twórcami, znajomymi rodziny Kuncewiczów to stały element merytoryczny naszego oddziału. Tematyka spotkań (popularno-naukowa) przybliża postaci Kuncewiczów zwykłym turystom i zachęca ich do pogłębienie zdobytej wiedzy poprzez lekturę tekstów źródłowych (czyli literaturę)

godz.17:00 Restauracja Stara Łaźnia, ul. Senatorska 21, „Cudzoziemka po latach” – spotkanie z aktorką, Ewą Wiśniewską.

Opis wydarzenia:

Ewa Wiśniewska to popularna aktorka filmowa i teatralna. Ma na swoim koncie liczne role, a wśród nich jest Róża – bohaterka filmu”Cudzoziemka”, na podst. książki Marii Kuncewiczowej. Po 30 latach od premiery filmu w Kazimierzu Dolnym aktorka powraca do powieści i wybiera z niej najpiękniejsze i najbardziej aktualne fragmenty. Monodramowi będzie towarzyszyć spotkanie z gwiazdą.

Maria Kuncewiczowa w radiowej „Dwójce”

15 lipca przypada 30.rocznica śmierci Marii Kuncewiczowej. Z tej okazji w Programie II Polskiego Radia zostanie wyemitowana audycja poświęcona właścicielce kazimierskiej willi „Pod Wiewiórką”.

Autorką audycji jest Dorota Gacek, a radiowy spacer po Kazimierzu Dolnym i ukochanych miejscach Marii Kuncewiczowej w miasteczku rozpoczniemy 12 lipca (piątek) o godz. 15.00, w audycji „Kwadrans bez muzyki”. Współczesnym opowieściom będą towarzyszyć archiwalne nagrania z udziałem Marii Kuncewiczowej. Słuchajcie Dwójki już w piątek:)!

Maria Kuncewiczowa w salonie kazimierskiej willi „Pod Wiewiórką”. Fotografia ze zbiorów Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym.

Wędrowna wystawa w podróży

Do końca roku w filiach Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie jest eksponowana planszowa wystawa „Z archiwum Kuncewiczów”, przygotowana z okazji 35.rocznicy śmierci Jerzego i 30. – Marii Kuncewiczowej.

W maju oglądali ją czytelnicy z filii nr 14, w szpitalu przy ul. Jaczewskiego a w czerwcu – osoby korzystające z książnicy przy ul. Lwowskiej.

Nasza wystawę obejrzało już ponad 300 osób. Wielu z nich sięgnęło po książki Marii i Jerzego Kuncewiczów.

Serdecznie dziękujemy!

Kolejna „odsłona” naszej wędrującej ekspozycji – w sierpniu w filii MBP przy ul. Hutniczej w Lublinie.

Pełny harmonogram prezentacji jest dostępny na stronie www Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie

Maria i Jerzy Kuncewiczowie w… podróży na MS Batory. Fotografia ze zbiorów Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym

Konserwacja Domu Kuncewiczów w toku

Remont zabytkowych obiektów Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym przynosi ciekawe odkrycia. Po zakończeniu prac oczyszczania zewnętrznej elewacji Domu Kuncewiczów, na jednej z desek ponownie zajaśniała inskrypcja wykonana przez architekta Karola Sicińskiego projektanta tej i wielu innych willi w Kazimierzu Dolnym.

Siciński związał się z miasteczkiem zanim Polska odzyskała niepodległość. Bywał tutaj na początku XX wieku. Pierwsze poważne zlecenie zawodowe, jakie otrzymał, pochodziło od Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości. Organizacja zrzeszała intelektualistów, historyków sztuki i architektów. Słusznie uważali oni, że architektura jest cenną spuścizną narodową; dokumentuje historię Polski i -po odzyskaniu przez nasz kraj niepodległości – może być jego spoiwem. Na prośbę Towarzystwa, Karol Siciński przyjechał do Kazimierza w roku 1916, by dokonać inwentaryzacji ocalałych w miasteczku zabytków. Pracę połączył z pasją rysowania kazimierskich pejzaży i wzbogacania tego widoku o własne projekty.

Architekt przyjaźnił się z Marią i Jerzym Kuncewiczami, więc fakt, że to właśnie jemu powierzono projekt willi „Pod Wiewiórką” jest oczywisty. Nie wszyscy jednak wiedzą, że ostateczny kształt dom zawdzięcza Jerzemu Kuncewiczowi. Osobiście poprawiał plany Sicińskiego, żądając, by willa była nie tylko piękna i przytulna ale także wygodna. Istniejący do dziś budynek jest kompromisem pomiędzy architektem a wymagającym klientem, jakim był Kuncewicz.

Dom przetrwał zawieruchę wojenną i zmienne koleje powojennej Polski w stanie niemal nienaruszonym. Dziś jest siedzibą oddziału literackiego Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. Gromadzi pamiątki związane z rodziną Marii i Jerzego Kuncewiczów.

Remont Domu Kuncewiczów odbywa się w ramach projektuRemont konserwatorski i modernizacja ekspozycji w wybranych zabytkowych obiektach Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym” współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020

Wystawa w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. H. Łopacińskiego w Lublinie

Staraniem pracowników Domu Kuncewiczów oddziału Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym, powstała wystawa poświęcona Marii i Jerzemu Kuncewiczom. Składająca się z 9 plansz, oprócz przedstawienia biografii, prezentuje również inne konteksty życia i twórczości postaci.

Od maja wystawa w 2019 roku będzie eksponowana w filiach Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie.

Maj – Filia nr 14, ul. Jaczewskiego 8 (Szpital)

Lipiec – Filia nr 22, ul. Zbigniewa Herberta 14

Sierpień – Filia nr 3, ul. Hutnicza 20a

Wrzesień – Filia nr 28, ul. Nadbystrzycka 85

Październik – Filia nr 31, ul. Nałkowskich 104

Listopad – Filia nr 23, ul. Prof. A. Gębali 6 (szpital)

Grudzień – Filia nr 24, ul. Juranda 7

Spacerujemy po Kazimierzu

W czasie oczekiwania na zakończenie remontu w Domu Kuncewiczów, ciekawych poznania Kazimierza takim, jakim widzieli go Maria i Jerzy, zapraszamy na spacery tematyczne miasteczku.

Najbliższy, spacer szlakiem „Dwóch Księżyców” odbędzie się 29 kwietnia o godz. 11, start z Gmachu Głównego MNKD (ul. Rynek 19). Podczas wędrowania, odkrywamy Kazimierz Dolny za pomocą literatury, proponując turystom spacer śladami Marii i Jerzego Kuncewiczów. Trasa szlaku prowadzi do miejsc związanych z życiem literatów, ale przede wszystkim opisanych przez M. Kuncewiczową w swoich powieściach. Jeśli chcą Państwo poznać opowieści o stolarzu intelektualiście i restauratorze patriocie; dowiedzieć się co serwowano na tarasie „Berensa” i ustalić, dlaczego autobus przywożący turystów do Kazimierza nazywał się „Anioł” – zapraszamy na spacery z Marią i Jerzym Kuncewiczami.

Wstęp – w cenie biletu na dowolną ekspozycję lub karnetu do naszego Muzeum.

Kolejna wyprawa z Marią i Jerzym Kuncewiczami po Kazimierzu Dolnym – już w sobotę, 4 maja – również o godz. 11.00.

Inny spacer przedstawi nam kazimierską architekturę przez pryzmat dwóch postaci, Jana Koszczyc Witkiewicza oraz Karola Sicińskiego, którzy wpłynęli na dzisiejszy krajobraz architektoniczny miasteczka. Wielu turystów nie zdaje sobie sprawy, że współczesny wizerunek Kazimierza zawdzięcza właśnie ich pracy. Mowa nie tylko o trosce architektów o ratowanie najstarszych, zabytkowych budynków, ale także obiekty według ich projektów, znajdujące się np. w ścisłym sąsiedztwie kazimierskiego Rynku. Jak wyglądała praca Witkiewicza i Sicińskiego w Kazimierzu? Jakie trudności musieli pokonać by zrealizować swoje wizje? Jak zapamiętano ich w anegdocie?

O tym opowiemy podczas muzealnego spaceru „Szlakiem architektów”. Spacer odbędzie się 30 kwietnia o 11.00. start z Gmachu Głównego Muzeum (Rynek 19). Wstęp – w cenie biletu na dowolną ekspozycję lub karnetu do naszego Muzeum.

Trwają prace nad przewodnikiem dla rodzin z małymi dziećmi

Aby zainteresować miasteczkiem młodych turystów i ich rodziców, pokazać wyjątkowość tego miejsca, postanowiliśmy przygotować przewodnik oraz aplikację z grą miejską, skrojone na miarę tej grupy. Do współpracy zaprosiliśmy młodych kazimierzaków, uczniów klas V i VI Gminnego Zespołu Szkół w Kazimierzu Dolnym. Wspólnie wybieramy najciekawsze miejsca, poznajemy ich historię przygotowując trasę spaceru turystycznego po miasteczku. Na jego podstawie powstanie przewodnik książkowy, zilustrowany przez Piotra Fąfrowicza oraz aplikacja z grą miejską, opracowana przez grupę Edukacja 3.0.

Za nami już kilka spotkań z pracownikami muzeum oraz szkolenie z emisji głosu i wystąpień publicznych. Wkrótce wyruszymy do Krakowa, aby poznać pracę tamtejszych uczniów pełniących rolę przewodników na wybranych wystawach Muzeum Narodowego.

Efekty naszej pracy będzie można poznać we wrześniu, kiedy uczniowie podczas spaceru wcielą się w rolę przewodników miejskich. Od tego czasu dostępna będzie także darmowa aplikacja oraz przewodniki książkowe, dodawane do biletu rodzinnego Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. Działania są współfinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w ramach programu Edukacja kulturalna 2019.

Odliczamy dni do końca remontu

Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym realizuje projekt „Remont konserwatorski i modernizacja ekspozycji w wybranych zabytkowych obiektach Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym” w ramach działania 8.1 osi priorytetowej VIII Ochrona dziedzictwa kulturowego i rozwój zasobów kultury Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. Nr Projektu: POIS.08.01.00-00-1079/16. Umowa o dofinansowanie: nr POIS.08.01.00-00-1079/16-00.

Wśród 5 zabytkowych obiektów, w których prowadzone są prace konserwatorskie i remontowe jest także Dom Kuncewiczów. Zajrzeliśmy na plac budowy. Nasz oddział ma już nowy gont, odnowione fundamenty i murki z opoki. Trwa czyszczenie elewacji (usuwanie szkodliwego ksylamitu). Dzięki tej „operacji” fasada Domu wygląda jak nowa.

Weiss, Axentowicz, Wyczółkowski…

„Oddychać powietrzem prawdziwej sztuki” – tak zatytułowana jest wystawa w Gmachu głównym Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. Zgromadzone na niej prace to efekt kolekcji prywatnej, budowanej mozolnie przez lata. Fakt inwestowania w sztukę nie jest niezwykły, interesujące jest jednak to, że właściciele artystycznych skarbów chcą się nimi dzielić z innymi odbiorcami. Kolekcje prywatne mają także wyższość emocjonalną nad zwykłymi zbiorami muzealnymi. Z każdym z eksponowanych przedmiotów: obrazem, grafiką czy też tkaniną wiążą się osobiste wspomnienia i opowieści.

Właściciel zbioru eksponowanego w Kazimierzu Dolnym zastrzegł sobie anonimowość. Szkoda, bo „kazimierskie wróble ćwierkają”, że o swojej kolekcji potrafi opowiadać, jak nikt na świecie.

Zachęcamy do oglądania – skoro wystawa, otwarta 30.03.2019 r. to subiektywny wybór doskonałych prac, my także dokonaliśmy na niej osobistego wyboru.

Dni Jerzego Kuncewicza

Marzec w oddziale Dom Kuncewiczów MNKD to miesiąc poświęcony pamięci Jerzego Kuncewicza. W tym roku przypada 35. rocznica śmierci tego filozofa, działacza politycznego i literata.

Pamięć o Jerzym Kuncewiczu (pomysłodawcy stworzenia w kazimierskim domu muzeum dedykowanego jego rodzinie) promowaliśmy w różny sposób.

Jerzy Kuncewicz doczekał się swojej ścieżki. To spacer po Kazimierzu Dolnym, na którego trasie znajdują się miejsca uczęszczane przez Kuncewicza. Mapę obecności jej patrona stworzyliśmy na podstawie tekstów i wspomnień o Jerzym Kuncewiczu. Ich autorami byli bliscy, przyjaciele i znajomi pana Jerzego. Trasa ścieżki wiedzie od Domu Kuncewiczów po miejscowy cmentarz. W opowieści nie brakuje faktów, ale także anegdot i „miejskich legend”, ożywionych opowieściami Kazimierzaków.

19 marca w XIX Liceum Ogólnokształcącym im. Marii i Jerzego Kuncewiczów w Lublinie odbyła się okolicznościowa akademia dedykowana Jerzemu Kuncewiczowi. Część artystyczną przygotowała młodzież, zaś opowieść o Jerzym Kuncewiczu zaprezentował historyk, prof. Jan Lewandowski. ( tekst rozmowy z prof. Lewandowskim znajdą Państwo na www.narynkuusiascwkazimierzu.pl)

W czasie uroczystości Danuta Olesiuk, pełniąca obowiązki Dyrektora MNKD, przekazała szkole tablice poświęcone Kuncewiczom. Archiwalia wykorzystane do ich przygotowania to m.in. dar XIX LO (fotografie i dedykacje w książkach autorstwa Kuncewiczów z prywatnej biblioteki ich syna, Witolda).

Lubelski sarmata… prof.Jan Lewandowski o Jerzym Kuncewiczu

Z lubelskim historykiem, prof. Janem Lewandowskim spotkaliśmy się podczas akademii z okazji uroczystości 35. rocznicy śmierci Jerzego Kuncewicza. Rozmowa odbyła się w gościnnych progach XIX Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie im. Marii i Jerzego Kuncewiczów.

Co wiemy o czasach, kiedy Jerzy Kuncewicz był nastolatkiem?

Wiemy to, co sam o sobie pisał. Chciałbym zacząć od tego, że macie naprawdę niebanalnego patrona. Bo to postać, o której można powiedzieć bardzo wiele dobrego – miał bowiem ciekawą biografię, niesłychanie bogatą. Jak się patrzy na jego młodość to zastanawiamy się nad tym, kiedy miał czas to wszystko zrobić. Ale jednocześnie mamy do czynienia z postacią, która nie była powszechnie lubiana czy też dobrze oceniana. Mówiło się o nim „sarmata”, ze wszystkimi wadami i zaletami.

Urodził się w roku 1893 roku w Jakubówce koło Lublina. Dziś trudno znaleźć tę miejscowość. Przypuszczam, że był to jeden z folwarków w granicach Lublina, który został wchłonięty w granice miasta i tak jak wiele części miasta zatracił swoją pierwotną nazwę. (przyp. aut. Podczas spotkania udało nam się ustalić, że Jakubówka znajdowała się w Zemborzycach. Majątek leżał w części obecnego cmentarza parafialnego i ciągnął się w stronę Konopnicy.) Niestety nie mamy metryki Jerzego Kuncewicza. To nie jedyna luka w jego biografii. Jerzy Kuncewicz jest uczniem Szkoły Handlowej w Lublinie i jako kilkunastoletni chłopak zaczyna niesłychanie aktywną działalność polityczną (w organizacji PET – Przyszłość, początkowo związaną z Ligą Narodową, potem zdecydowanie przechodzącą na stronę niepodległościową). Ta działalność była na tyle aktywna, że Kuncewicz uczestniczył w ogólnopolskich spotkaniach delegatów tej organizacji, ale też że zainteresowała się nim carska żandarmeria. W rezultacie skończyło się na zatrzymaniu. Mimo tych perturbacji, Kuncewiczowi udało się zdać maturę. Wprawdzie szkoła była prywatna, ale na Zachodzie respektowano te prywatne matury z Królestwa Polskiego czy generalnie z zaboru rosyjskiego, a Kuncewicz musiał uciekać przed dalszymi represjami właśnie za granicę. Trafił do Belgii, do Louvain (Liège), gdzie studiowało wielu Polaków, w tym m.in. późniejsza lublinianka, Maria Dąbrowska. Tam jego zaangażowanie polityczne dotyczyło ruchu paramilitarnego czyli ruchu strzeleckiego. Najprościej mówiąc: studenci odbywali ćwiczenia wojskowe i przygotowywali się do służby wojskowej dla przyszłej Rzeczypospolitej. Kuncewicz studiował również nauki przyrodnicze. W Belgii zastała go wojna. Niemcy zaatakowali Belgię, a Kuncewicz wraz z kolegami zaangażował się po stronie belgijskiej. Nie było to zaangażowanie zbrojne, ale chłopcy pomagali kopać okopy i pracowali w służbach pomocniczych. Kiedy Niemcy zajęli Belgię, Kuncewicz starał się, by trafić do Legionów Polskich. Te starania skończyły się aresztowaniem i internowaniem. Opisy dotyczące tamtego czasu, jakie zamieścił w „Wsypach pamięci” są bardzo dramatyczne. Kuncewicz myślał nawet, że zostanie rozstrzelany jako tzw. partyzant, a ci nie podlegali żadnemu sądowi i ochronie międzynarodowej. Byli traktowani jak bandyci. Dzięki staraniu rodziny podjętym w Lublinie, w Generalnym Gubernatorstwie 13 kwietnia 1916 roku „ciupasem” czyli pod strażą uzbrojonych żołnierzy Kuncewicz został przewieziony do Lublina. Wprawdzie znał to środowisko, ale przybył do zupełnie innego miasta. To nie było zapyziałe miasto gubernialne, ale niesłychanie żywy ośrodek polityczny przede wszystkim ruchu niepodległościowego, w którym skupiały się Polska Partia Socjalistyczna, Stronnictwo Ludowe, ale też Polska Organizacja Wojskowa, organizacje paramilitarne typu „Piechur”, różnego rodzaju organizacje młodzieżowe. Kuncewicz – żeby z czegoś żyć bo zaangażowanie w ruchu niepodległościowym środków do życia nie zapewniało – podejmuje pracę nauczycielską w szkołach. Jak na tamte czasy – gdy brakowało kadry nauczycielskiej – po studiach w Belgii miał on do tego pełne kwalifikacje, do przedmiotów przyrodniczych m.in. chemii w trzech szkołach: nowopowstałej szkole Zamoyskiego, Szkole Rzemieślniczej i Szkole Żeńskiej Handlowej Kunickiego. Tutaj pozwolę sobie zacytować jego doświadczenia nauczycielskie ze szkoły Zamoyskiego (przyp. „Wyspy pamięci”):

Kiedy wszedłem do klasy ósmej na pierwszy wykład chemii w klasie siedziało około 12-u słuchaczy. Podszedłem do katedry i powiedziałem „Witam panów”. Odpowiedziały mi grymasy nieprzyjaznych twarzy i tupanie. Spokojnym głosem stwierdziłem „Przepraszam, myliłem się. Widzę, że mam do czynienia ze stadem niedojrzałych stworzeń”. Ryk, potężne tupanie. Na przedniej ławce siedział wódz klasy, starszy ode mnie, tyczkowaty, nogi wywalone prawie na katedrę, rozporek spodni szeroko rozpięty. „Zapnij się”. Pogardliwie odwrócił głowę. Zerwałem się z katedry. Chwyciłem za kark , szarpnąłem. Wyleciał z ławki. Pchnąłem drzwi, wypchnąłem go na korytarz i zamknąłem. Wróciłem na katedrę . Ryk, tupanie – nagle cisza. Bez emocji mówię „Chciałem was traktować jako kolegów w nauce. Będzie tak, jak zdecydujecie. Nauka i matura lub pożegnacie się z maturą. Cisza. Prowadziłem spokojnie wykład. Delikwent do końca godziny pozostał za drzwiami. Po lekcji poprosiłem go do pokoju nauczycielskiego. Długa osobista i polityczna rozmowa, bo uczeń okazał się czynnym członkiem POW. Całość wydarzeń szkolnych zakończyła się przyjaźnią z nim i całą klasą, która zasłużyła na uczciwe stopnie i maturę.

Mówimy o zaangażowaniu politycznym Kuncewicza. Jaki wpływ miał na nią dom rodzinny?

Przede wszystkim matka była czynną działaczką niepodległościową. Jak się przegląda prasę z roku 1915 – nie tylko niepodległościową – to widzimy ją na odczytach w Piaskach i Urzędowie. A proszę pamiętać, że to ona utrzymywała całą rodzinę (Jerzy ma liczne rodzeństwo). Brat Jerzego był legionistą – ułanem Beliny Prażmowskiego. Jerzy legionistą nie został, ponieważ poza legionistami byli potrzebni ludzie do pracy politycznej na zapleczu. Te indywidua, o których Kuncewicz pisze w czasie swojej kariery jako nauczyciela to byli ludzie którzy przerwali naukę w szkołach rosyjskich i chcieli ją dokończyć, albo też żołnierze (także legionowi) którzy z różnych powodów z frontu zostali odesłani do pracy politycznej. To grono było niesłychanie zróżnicowane, z różnymi doświadczeniami wojennymi przecież także. Wojna wyzwala w ludziach cechy najlepsze ale też i cechy najgorsze. Ludzie z doświadczeniami wojennymi na ogół do aniołków nie należą.

Wszystkich łączyła idea niepodległościowa. Ale Kuncewicz związał się z ruchem ludowym. Dlaczego taki wybór?

Dlatego, że w Polskim życiu politycznym z lat przedwojennych dominowały dwa nurty: nurt narodowy i ruch socjalistyczny. Pierwsze partie ludowe to Narodowy Związek Polski, który był związany z obozem narodowym i Związek Chłopski, który później przeobraził się w Polski Związek Partii Socjalistycznej. Ideą Kuncewicza było to, aby stworzyć ruch chłopski, ludowy niezależny i od gruntu narodowego i od socjalistycznego.

To także czas debiutu literackiego Kuncewicza.

Jego debiut literacki pod pseudonimem miał miejsce jeszcze w czasach licealnych. W czasie I wojny światowej Kuncewicz opublikował co najmniej kilkadziesiąt tekstów i jeszcze redagował numery „Sprawy polskiej”, która była na bardzo wysokim poziomie literackim. Uważam, je za jedno z najlepszych czasopism jakie ukazywały się wtedy w Lublinie, bo było ono przeznaczone dla środowiska inteligencji. Kuncewicz pisał m.in. w „Sprawie polskiej” w Dzienniku Lubelskim . Były to różne teksty – od publicystycznych, po teksty literackie – opowiadania i nowele, a także poezje. Mówię o tym trochę z przerażeniem, ponieważ był taki zwyczaj w prasie lubelskiej w czasie I wojny światowej – a ja przypomnę, że w tym okresie w Lublinie ukazywało się ok. 50 czasopism – i tam wiele poezji publikowano lepszej i gorszej. Są także poezje J. Kuncewicza, ale …

Boję się zapytać, w której są grupie…

Na szczęście nie jestem literaturoznawcą więc za bardzo wybrzydzać nie muszę, ale gdybym nie musiał tego czytać, to po paru wersach bym tego już nie czytał.

Jest w tekstach Kuncewicza ogień czyli mocne zaangażowanie polityczne. Także czasem zapalczywość.

Tak, ale tu trzeba powiedzieć, że jeśli patrzymy na życie polityczne z perspektywy emocji to jest wyraźna różnica pomiędzy polityką, która stara się oddziaływać w sposób racjonalny podchodząc bardzo surowo i obiektywnie np. do oceny powstań narodowych i polityką odwołującą się do emocji. Kapitalny przykład przywódców tych obozów: Dmowski pisze w sposób zimny, bez emocji. I mamy pisarstwo Piłsudskiego, który pisze „po duszam” odwołując się do honoru, tradycji, emocji. To jest w publicystyce i retoryce obozu narodowego. Tak pisze nie tylko Kuncewicz, ale też Franciszek Żurek, chłop samouk i działacz niepodległościowy z powiatu krasnostawskiego.

To skoro są emocje to dlaczego Kuncewicz i Piłsudski się nie dogadali?

Na przełomie 1918/19 roku w czasie Konferencji Wersalskiej to się jednak dogadali. A że się później nie dogadywali… Proszę pamiętać, że walka o władzę w państwie polskim toczyła się w sposób bardzo ostry, bezwzględny. Nie wszystkie chwyty w tej walce były czyste.

Czy nieprzejednana postawa Kuncewicza uległa zmianie z czasem?

Przychodzi mi na myśl fraszka Boya, że „gdy się człowiek robi starszy wszystko na nim parszywieje” . Może nie aż tak, ale doświadczenia życiowe, temperament, wreszcie obszar działalności – zwłaszcza na emigracji Kuncewicz nie ma do czynienia z młodzieżą: szkolną, chłopską, legionową. Wiek, otoczenie, pewne doświadczenie życiowe no i obszar działalności – koncentracja na twórczości z obszaru myśli politycznej z podbudową filozoficzną powodują, że to jest już zupełnie inna retoryka.

Czy polityk może być dobrym mężem i ojcem?

– Może i nie. To znaczy jak spojrzymy na polityków to są i tacy i tacy. Znakomitym ojcem był Piłsudski. Tłumaczy się to tym, że był późnym ojcem – jego córka urodziła się, gdy miał już 50 lat. Dmowski do końca życia był kawalerem… Trudno o uogólnienia, aczkolwiek polityka czy takie zaangażowanie do końca w życie polityczne Jerzego Kuncewicza spowodowało, że więź jego syna z matką była zdecydowanie silniejsza niż więź z ojcem, który był nieobecny w jego wychowaniu.

Witold Kuncewicz mówi o swoim ojcu „wielki nieobecny”. Żona wspomina go jako „Działacza” . Jak oceniać ten związek?

Był oparty na wyrozumiałości jednej i drugiej strony. Przy czym ten związek trwał od początku lat 20. aż do śmierci Jerzego (60 lat) więc tu się też te emocje, fascynacje zmieniają. Te bardzo różne, wręcz kontrastowe osobowości przy tolerancji i wyrozumiałości spowodowały, że ten związek przetrwał.

Znał Pan osobiście Jerzego Kuncewicza?

Znam go z badań naukowych. Ale im się więcej wie, tym więcej jest obszarów, które chciałby się poznać.

Wystawa ilustracji do książek w kazimierskiej bibliotece szkolnej

Popieramy każdą czytelniczą inicjatywę. 15 marca w bibliotece Gminnego Zespołu Szkół w Kazimierzu Dolnym została otwarta wystawa dawnych ilustracji dziecięcych „Narysuję Ci bajkę”. Ekspozycję – ze zbiorów własnych, kolekcji prywatnych oraz archiwów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie – przygotowało Muzeum Zamoyskich w Kozłówce.

W uroczystym otwarciu uczestniczyli przedstawiciele Urzędu Miasta w Kazimierzu Dolnym, Muzeum Nadwiślańskiego, władze szkoły ale przede wszystkim jej uczniowie.

Ekspozycja i rola jaką pełni – promocji czytelnictwa i książek w wersji tradycyjnej – ma zachęcać do wspólnej lektury. Prace znanych i mniej popularnych ilustratorów książek dla dzieci z przełomu XIX i XX w. uzupełniła wystawa prac rysunkowych najmłodszych czytelników.

Wystawa w szkolnej bibliotece w Kazimierzu Dolnym będzie czynna do połowy czerwca.

Fotorelacja ze spaceru „Z Panem Jerzym pod rękę” w dn.14.03.2019 r. (fot.K.Oleksiewicz, MNKD)

Pod poniższym linkiem znajdą Państwo audycję poświęconą naszemu spacerowi (autor Ł.Grabczak, Radio Lublin – dziękujemy:)

https://radio.lublin.pl/news/to-nie-tylko-maz-swojej-zony-kazimierz-dolny-przypomina-jerzego-kuncewicza

35. rocznica  śmierci Jerzego Kuncewicza

Dnia 14 marca 2019 r. mija 35.rocznica śmierci Jerzego Kuncewicza. Wśród licznych artykułów, dotyczących obecności Marii i Jerzego Kuncewiczów w Kazimierzu niełatwo znaleźć fakty charakteryzujące naprawdę tę parę. Autorzy tych tekstów, nierzadko osoby znające osobiście oboje intelektualistów ograniczają się do komunałów: pani Maria-elegancka i stonowana, prawdziwa dama, pracująca w skupieniu nad swoimi książkami. Pan Jerzy – gruby, głośny, jowialny, gościnny i serdeczny. Małżeństwo czubiące się, dyskutujące, a jednak złączone mocnym uczuciem szacunku i przyjaźni. O Jerzym, przedwojennym polityku, filozofie ale także pisarzu po wojnie mówi się dziś opiekun domowego ogniska, strażnik i menadżer sławnej żony. Chcemy to zmienić – albo może lepiej – wypełnić lukę niepamięci. Posłużą temu działania, jakie zaplanował oddział Dom Kuncewiczów Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. Wstęp na nie jest wolny – serdecznie zapraszamy do udziału wszystkich chętnych.

14 marca o godzinie 11.00 wyruszymy sprzed furtki Domu Kuncewiczów (ul. Małachowskiego 19) na spacer „Z panem Jerzym pod rękę”. Odwiedzimy jego ukochane miejsca, opisane przez niego i jego przyjaciół. Wędrówkę zakończymy na kazimierskim cmentarzu. Spacer powtórzymy w sobotę, 16 marca – także o 11.00.

19 marca o godz. 11.00 zapraszamy do XIX  Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie im. Marii i Jerzego Kuncewiczów (ul. Rzeckiego 10)  na spotkanie poświęcone pamięci Jerzego Kuncewicza. Wśród zaproszonych gości znajdzie się m.in. prof. Jan Lewandowski historyk i znawca losów Jerzego Kuncewicza. Opowie o nieznanych faktach z życia tej wyjątkowej postaci. Wstęp na to spotkanie jest także wolny – zapraszamy!

Zachętą do udziału w naszym wydarzeniu niechaj będzie fragment z przewodnika „Z panem Jerzym pod rękę”, dotyczący dnia jego pogrzebu i kazimierskiej fary:

Śmierć Jerzego Kuncewicza tak komentowała ówczesna prasa „Wczoraj w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą, z którym od lat związana jest rodzina znanej pisarki, Marii Kuncewiczowej, odbył się pogrzeb jej małżonka Jerzego Kuncewicza. W nekrologach przywoływane są fragmenty życiorysu m.in. służbę w pułku szwoleżerów w czasie wojny polsko-bolszewickiej; pracę w Radzie Narodowej na emigracji, datę debiutu prozatorskiego w roku 1911. W notach pośmiertnych Jerzy występuje głównie jako… mąż swojej żony. Niewątpliwym wyłomem jest nota Lubelskiej Spółdzielni Wydawniczej zamieszczona w „Zielonym Sztandarze”. „14 marca 1984 roku w Lublinie, w wieku 91 lat zmarł Autor i Przyjaciel Jerzy Kuncewicz, długoletni działacz ruchu ludowego, myśliciel pisarz. Zmarły od wczesnej młodości rozwijał ożywioną działalność niepodległościową i społeczno-polityczną początkowo w PSL Wyzwolenie, a następnie w PSL Piast, odegrał w dwudziestoleciu międzywojennym wybitną rolę w dziele zjednoczenia stronnictw i formowania opozycji antysanacyjnej. Żarliwy humanista, oddany pisarskiemu powołaniu. Odszedł działacz stale poszukujący godnego życia dla ludzi. Cześć jego pamięci .” Krótką notę o swoim mężu napisała i opublikowała w „Życiu Warszawy” jego żona, Maria Kuncewiczowa. Czytamy w niej „Wierny swej ziemi i swoim ideałom odszedł po długim, pracowitym życiu, zostawiając żal, że zabraknie nam postaci tak nieprzeciętnej i dynamicznej.”

Jedno z ostatnich zdjęć pana Jerzego. Fotografię wykonano w jego gabinecie, w kazimierskim domu.

W „Listach do Jerzego”, uważanej słusznie za najpiękniejsze wyznanie miłości do męża Maria Kuncewiczowa pisała tak „Twego pogrzebu nie pamiętam. Pamiętam trumnę w kościele, ustawioną wysoko, i maniacką myśl, że moje kwiaty spadną z wieka. Później stałam gdzieś na powietrzu, a naokoło dużo ludzi. Ruszałam wargami, pewnie za coś komuś dziękowałam. Może Bogu za piękną pogodę. Gdzie i kiedy znikła trumna?